Ragnar Ólafsson – „Urges”

Coś chyba musi być w islandzkim powietrzu, skoro kraj o populacji niemal identycznej, co mój rodzinny Lublin, co chwila wysyła w świat kolejnego songwritera lub zespół. A na dodatek zazwyczaj są to muzycy diabelnie utalentowani, wrażliwi i mający coś do przekazania. Dokładnie tak, jak bohater tego tekstu, czyli Ragnar Ólafsson, którego debiutancki, solowy album Urges,…

Sasha Boole – „Golden Tooth”

W dobie łatwego dostępu do muzyki z całego świata można dostrzec zanik charakterystycznych cech różnych grup społecznych. Bez problemu znajdziemy polski zespół śpiewający po persku czy mroczny i posępny ambient, prosto ze słonecznej Kalifornii. Ma to swoje dobre i złe strony. Na pewno dobrą stroną tych zmian jest trzecia płyta ukraińskiego barda Sashy Boole’a. Ten…

Gorillaz i nowa płyta „Humanz”

Gorillaz to zespół założony przez Damona Albarna i Jamiego Hewletta w 1998 roku.  Ostatni album wydali 2011 roku, a Albarn o powrocie zespołu do aktywności poinformował trzy lata później. Muzycy kazali długo na siebie czekać, jednak czy można ten powrót nazwać udanym? Z całą pewnością był to mocno wyczekiwany comeback. W styczniu opublikowali pierwszy singiel…

Henry No Hurry – „The Road”

Wawrzyniec Jan Dąbrowski człowiekiem wielce utalentowanym jest. Nie ulega to wątpliwości a powyższa teza, dodatkowe potwierdzenie znajduje w jakości jego muzycznych przedsięwzięć. Wymienić wśród nich należy Letters From Silence, Nocny SuperSam, Frozen Lakes oraz Henry David’s GUN. Natomiast Henry No Hurry, to ostatni z jego projektów, będący w ścisłym sensie kontynuacją ostatniego z wymienionych. Epka…

Goldfrapp – „Silver Eye”

Muzyka elektroniczna ma się dobrze. Powiedziałabym, że nawet bardzo dobrze, zwłaszcza, że Goldfrapp wydali następcę Tale of Us. Anglicy milczeli cztery lata, czego rezultatem jest ich siódmy album Silver Eye. Na krążku zarejestrowano dziesięć utworów, które są mieszanką, a raczej syntezą poprzednich wydań. Wstyd się przyznać, ale dotychczas znałam jedynie dwie płyty tego duetu –…

Timber Timbre – „Sincerely, Future Pollution”

Moja pierwsza styczność z Timber Timbre wynikła raczej przypadkiem, lecz nacechowana była nieustającymi zachwytami nad lirycznym pięknem, którym emanowała ich muzyka. Od „Sincerely, Future Pollution” nowego krążka, który swoją premierę miał w początkach kwietnia, oczekiwałem tego samego. Lecz nie mogę powiedzieć, że nie byłem ciekaw, czy w twórczości grupy pojawiło się coś nowego. Początkowo skupiłem…