Wszystkie drogi prowadzą do Romy

Spodziewałam się dobrej muzyki, bo złej dotychczas nie stworzyli, i się nie zawiodłam. Słuchając tej płyty towarzyszy mi zachwyt, zadowolenie i fascynacja. Jestem totalnie bezkrytyczna i subiektywna. Cztery lata temu przyjaciółka namówiła mnie na koncert zespołu Sorry Boys w Lublinie. Nie wiedziałam kto to, ale postanowiłam pójść. Po niespełna dwóch godzinach słuchania muzyki na żywo,…

Justice – Woman

Kiedy Justice po raz pierwszy odwiedzili Polskę, a zrobili to w ramach festiwalu Open’er, ich krzyż (gwiazda?) świecił już trochę mniej. Byli wtedy świeżo po wydaniu gorzej przyjętego przez krytykę i słuchaczy „Audio, Video, Disco”, ale i tak większość oceniała ich przez pryzmat debiutu, i właśnie na kawałki z niego wszyscy czekali najbardziej. Francuzi nie…

Ralph Kaminski – Morze

Rzadko zdarza się tak, że słuchając po raz pierwszy jakiegoś albumu, od pierwszej do ostatniej piosenki pozostajemy w totalnym skupieniu, wsłuchując się zarówno w każdy dźwięk, jak i słowo składające się na tekst piosenki. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy Ralph Kaminski swoimi kompozycjami ujął tylko moje serce, ale komentarze pod jego teledyskami mówią same…

Shirley Collins – Lodestar

Na temat wieku kobiet nie wypada rozprawiać i nie ma to większego znaczenia, ale ci, którzy o Shriley Collins nigdy nie słyszeli, powinni wiedzieć, że ta niezwykła piosenkarka debiutowała w roku 1959. Tradycyjną, angielską muzyką folkową zainteresowały ją matka i ciotka, a będąc młodą kobietą szukającą swojego miejsca i celu, poświęciła się całkowicie nowej miłości,…

Ólafur Arnalds – Island Songs

Moim pierwszym albumem zrecenzowanym dla Szafy Muzycznej, był „The Chopin Project”, Ólafura Arnaldsa. Islandczyk, z którego muzyką spotkałem się wówczas po raz pierwszy, zachwycił mnie tym, jak płynnie przechodził od interpretacji Chopina, w wariacje na temat jego muzyki i jak niesamowicie poruszającą materię potrafił stworzyć przy użyciu skromnych środków formalnych. Dziś, podchodzę do Arnaldsa drugi…