Gonjasufi – Callus

Mam tu płytę, która brzmi, jak przerzucanie żużlu łopatą. Nie jest to album dla wszystkich a już zdecydowanie, nie dla autora niniejszej recenzji. A jednak! „Callus”, czyli najnowsze wydawnictwo Gonjasufi, podobało mi się… mimo że mi się nie podobało. Po uzasadnienie tego paradoksu, znajdziecie (mam nadzieję) w dalszej lekturze tekstu. Po pierwsze, jak to mam…

Gazelle Twin – Fleshed Out

Gazelle Twin (właściwie Elizabeth Bernholz), to artystka nietuzinkowa, intrygująca oraz chyba absolutnie niczego się nie lękająca, jeśli chodzi o muzyczne poszukiwania. Jej debiutancka The Entire City była słyszalnie inspirowana dokonaniami Fever Ray, lecz nie do przesady. Chłodna, wyważona i oszczędna elektronika, ciekawy głos i sposób śpiewania – wszystko to składało się w sympatyczną całość. Jednak…

Swans – The Glowing Man

Frank Zappa powiedział, że pisać o muzyce, to jak tańczyć o architekturze. Nawet, jeśli mówił to z przymrużeniem oka, to podczas słuchania takich albumów jak ten, nie sposób odmówić temu stwierdzeniu pewnej słuszności. Pisanie o muzyce to zawsze stąpanie po grząskim gruncie, a w przypadku takich artystów jak Michael Gira, mózg i serce Swans, to…

Metronomy – Summer 08

Premiera najnowszej płyty Metronomy, to jedno z tych wydarzeń, które zupełnie mnie nie interesowały i w które sforsowały moją ignorancje dopiero z pomocą służbowego polecenia ze strony redakcji. Wiem, że tak nie wypada, i że wielu czekających na owo wydawnictwo, może czuć się urażonych moim brakiem zainteresowania dla „Summer 08”. Dla tego postanowiłem naprawić swój…

The Avalanches – Wildflower

Jeżeli ten tekst czytają fani zespołu the Avalanches, jeszcze z czasów Albumu „Since I Left You” to serdecznie Wam gratuluję. Czego? Cierpliwości, gdyż wyżej wspomniany album, będący równocześnie pierwszym w dorobku grupy, pochodzi z roku 2000, czyli został wydany bagatela 16 lat temu. Dlatego też najwytrwalszym fanom, do końca wierzącym, że Australijczycy coś jeszcze kiedyś…

London Orion Orchestra – Pink Floyd’s Wish You Were Here Symphonic

Ciężka sprawa, pisać o takim albumie, jak powyższy. O Pink Floyd powstawały już prace naukowe, książki, filmy, każdy utwór był analizowany i rozbierany na części, nuta po nucie. Szanse na napisanie więc czegokolwiek odkrywczego, są raczej niewielkie. Z drugiej strony ocenianie coverów ( a tym są zebrane tutaj kompozycje) to też niewdzięczna robota. Wiadomo, każda…

Iron Maiden – The Book of Souls

Niedawno internet podbiło zdjęcie boeinga Iron Maiden, na tle samolotów Merkel i Hollande’a, które wyglądały przy nim dość mizernie. Oczywiście Maideni potrzebują nieporównanie większego środka transportu, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o symbol – bardzo zresztą wymowny. Bo nawet, jeśli czas heavy metalu dobiega końca, to Żelazna Dziewica to siła, która wywarła ogromny…

Red Hot Chili Peppers – The Getaway

Chociaż recenzja wymaga rzetelnego podejścia i krytycznej analizy, to i tak najważniejsze jest pierwsze wrażenie. I ja pod tym względem nie różnię się od większości słuchaczy. Albo coś bierze mnie z miejsca a wtedy katuję replay w nieskończoność, albo też muzyka przelatuje mi przez uszy i ginie w odmętach fonograficznych dziejów. Moje pierwsze kontakty z…